PRZYLASEK RUSIECKI
7 czerwca 2014

Nie możemy usiedzieć na jednym miejscu.
Michał Sojka zaproponował eksploracje akwenu w Przylasku Rusieckim koło Krakowa. No wiec pojechaliśmy. Jeziorko zacne, duże, woda przejrzysta ... przy brzegu.
Po zanurzeniu okazało się, że widoczność max 30 cm i głebokość około 5 metrów. Na dnie muł i błoto. Gdzieniegdzie drzewo powalone. Ale ... Znaleźlismy i wynurzyliśmy łódkę. Aluminiowa łódka. Najbardziej ucieszyli się z tego znaleziska tamtejsi wędkarze, których pozdrawiamy i dziękujemy za zgodę na nurkowanie.

A ja, jako prezes odbyłem rejs łódką do pomostu. Przewodniczył Michał ciągnąc łódke za linę a Artek Mędzelowski dzielnie pchał z tyłu. Stąd właśnie jego zmęczenie.

Zapraszam do obejrzenia galerii.